logo-obrys
✕
  • Home
  • Duszpasterstwo Dzieci
    • O nas – dzieci
    • Św. Tereska od Dzieciątka Jezus
    • Patronka misji i misjonarzy
    • Święci Ludwik i Zelia Martin
    • Małe Perełki
    • Modlitwy
    • Mała droga
    • Komentarze biblijne
    • Warto przeczytać
    • Warto zobaczyć
    • Wideo dla dzieci
    • Zadanie dla Ciebie
    • Zrób to sam
    • Galeria
    • Dane kontaktowe
  • Duszpasterstwo Powołań
    • O nas – powołania
    • Św. Teresa z Lisieux
    • Myśli św. Teresy
    • Dla dziewcząt
    • Droga Dziecięctwa Duchowego
    • Być Terezjanką
    • Etapy formacji zakonnej
    • Powołał mnie Pan
    • Modlitwy
    • Warto przeczytać
    • Warto zobaczyć
    • Wideo
    • Audio
    • Galeria
    • Dane kontaktowe
  • Aktualności
  • Kontakt
logo-obrys
  • Home
  • Duszpasterstwo dzieci

    Duszpasterstwo Dzieci

    O nas
    Św. Teresa od Dzieciątka Jezus
    Mała Droga
    Rodzice św. Teresy
    Patronka misji i misjonarzy

    Małe Perełki
    Modlitwy
    Przeczytaj i pomyśl
    Zadania dla ciebie
    Zrób to sam

    Wideo
    Galeria

    Warto zobaczyć
    Warto przeczytać

    Dane kontaktowe
    Strona zgromadzenia

  • Duszpasterstwo powołań

    Duszpasterstwo Powołań

    O nas
    Święta z Lisieux
    Droga Dziecięctwa Duchowego

    Dla dziewcząt
    Powołał mnie Pan
    Formacja zakonna
    Zostań Terezjanką

    Modlitwy
    Myśli św. Teresy
    Warto przeczytać
    Warto zobaczyć

    Wideo
    Audio
    Galeria
    SoundCloud

    Dane kontaktowe
    Strona zgromadzenia

  • Aktualności
  • Kontakt
Moje misje ze św. Teresą
2023-06-09
Siostra Dawida Prusińska Od Najświętszego Człowieczeństwa Chrystusa
2023-06-09

Piękny świat – spróbuj go poznać

O powołaniu i życiu w zakonie z Siostrami Terezjankami: s. Nikodemą od Jezusa Ukrytego i s. Anetą od Jezusa – rozmawiała Joanna Sanickana łamach Tygodnika Głos Katolicki

Na początku naszej rozmowy chciałbym zapytać: kim są siostry terezjanki?

Siostra Nikodema: Odpowiem na to pytanie zdaniem z naszego zakonnego modlitewnika i są to słowa św. Teresy od Dzieciątka Jezus: „Chcę być świętą, lecz czuję całą moją słabość i dlatego błagam Cię, o Boże, bądź moją świętością”. Terezjanka to osoba, która nie boi się pragnąć nieba, wspina się na tę „niebotyczną górę” – jak mawiała św. Tereska, ale nie swoimi siłami, lecz windą, którą są ramiona Jezusa. Tego właśnie uczy mnie moja Mała Święta.

Siostra Aneta: To siostry, które poświęciły swoje życie, aby służyć innym w duchowości Świętej Teresy od Dzieciątka Jezus. Jej duchowość to „mała droga”, która charakteryzuje się radością i miłością głęboko zakorzenioną w Bogu, całkowitym zaufaniem we wszystkich sprawach, nawet tych najmniejszych i banalnych. Postawa ufności i wiary to odkrycie, że Bóg nas kocha, zrobi wszystko, aby nas uratować, bo jesteśmy dla Niego ważni i wartościowi, z Nim wszystko będzie dobrze.

Co zadecydowało o tym, że Siostry wybrały zgromadzenie terezjanek, a nie np. karmelitanek?

S. N.: Gdybym to ja wybierała sobie miejsce do uświęcenia, to byłyby to na pewno jakieś siostry franciszkanki, ponieważ w moich stronach (woj. opolskie) św. Franciszek z Asyżu jest o wiele bardziej znany niż św. Teresa od Dzieciątka Jezus. Bóg chciał inaczej, poznałam siostry terezjanki z książki pt. „Leksykon zakonów w Polsce”, którą pożyczył mi mój ks. proboszcz, gdy powiedziałam mu o zamiarze wstąpienia do zgromadzenia zakonnego. To tam przeczytałam po raz pierwszy o św. Teresie i jej zgromadzeniu.

S. A.: Tak naprawdę, poza momentami gdy widziałam siostrę zakonną na ulicy, nigdy nie miałam z nimi do czynienia tak na dłuższą metę np. współpracy przy parafii czy na katechezie. Nie interesowałam się rodzajami zakonów, choć jakaś „ciekawość” a raczej „tęsknota” – tak to dziś nazywam – pojawiała się w sercu za życiem tych niezwykłych dla mnie kobiet. Na kontakt z siostrami musiałam czekać aż do rozpoczęcia studiów. W parafii, w której mieszkałam, były siostry terezjanki, którym odważyłam się jako studentka po prostu pomóc. Gdy w moim sercu dokonałam wyboru drogi życia, mój spowiednik proponował mi różne zgromadzenia, a ja pozostawiłam ten wybór całkowicie Bogu. Było to dla mnie obojętne gdzie. Więc powiedziałam Jezusowi: „gdzie chcesz mnie mieć, tam pójdę”. Gdy wyszłam od spowiednika, dostałam telefon od jednej z sióstr terezjanek z prośbą, czy mogę jej towarzyszyć w podróży do Podkowy Leśnej. I tak zaczęła się moja podróż życia w tym zgromadzeniu. Dla mnie to był wyraźny znak, bo zaraz po telefonie spontanicznie zobaczyłam kilka sióstr, które nie były terezjankami, a ja już jednak miałam pewność w sercu i to mi wystarczyło.

Jaka była droga Sióstr do zakonu? Wiele razy słyszy się jakby ubolewanie nad kobietą, która poświęca się życiu zakonnemu; że jest to życie nudne, ubogie, bez radości...

S. N.: Wiele lat temu miałam możliwość bycia w szpitalu jako pacjentka i pewien młody mężczyzna zadał mi dokładnie to samo pytanie. Byłam wtedy w nowicjacie. Poznałam trochę jego codzienność i odpowiedziałam mu bardzo szczerze, że moja codzienność jest o wiele ciekawsza, gdyż nie jest zawężona do schematu: praca – dom – praca. Owszem, to też jest, ale ja bym moją codzienność określiła jako: Jezus – wspólnota – szkoła – praca z młodymi poza szkołą – poznawanie wciąż nowych ludzi – małe cuda, które Pan Jezus od czasu do czasu mi daje. Nieposiadanie własnej rodziny nie musi być skazaniem na nudę, szarość, samotność, itp. Nawet jeśli są takie „szare” dni, to ja wiem, że one są mi potrzebne, by nabrać siły do tych kolorowych, w których Pan Jezus będzie ode mnie oczekiwał twórczości i wysiłku. Zresztą, „kto pełni wolę Mego Ojca, ten jest mi bratem, siostrą i matką” (Mk 3, 35). Doświadczam tego bardzo mocno w relacjach z ludźmi, którzy idą tak samo jak ja za Jezusem. Moja rodzina dzięki temu jest wielka! Dodam jeszcze, że Pan Bóg ma gust, ponieważ wiele razy słyszałam: „taka młoda i taka ładna, a poszła do zakonu”. Piękne są kobiety, które idą za Jezusem! W mojej drodze powołania dużą rolę odegrało dominikańskie duszpasterstwo młodzieżowe „Katakumby”, do którego jeździłam przez cztery lata szkoły średniej, piesze pielgrzymki do Częstochowy, modlitwa mojej katechetki śp. s. Teresy, elżbietanki, i pewnie jeszcze wiele innych osób czy wydarzeń, o których trudno pamiętać.

S. A.: Byłam wytrwała w swoim uporze… jeśli chodzi o propozycję Boga… W głębi serca dojrzewałam do decyzji, że Bóg ma dla mnie inną drogę niż dla moich rodzonych sióstr, które wszystkie są mężatkami. Pytałam Boga: co mam robić? Wracając kiedyś z uczelni na stancję, zadałam Mu to pytanie i wysiadając z autobusu, zobaczyłam wielki napis „Pójdź za Mną…” I uwaga – tu informacja dla czytających – On słucha i daje konkretne odpowiedzi, moja reakcja była natychmiastowa „O NIE… Jezu!…” – Odpowiedziałam …wszędzie, tylko nie taki sposób życia, wszystko tylko nie zakon! Przez sześć lat wiernie czekał na moją zgodę. Jeśli chodzi o drugą część pytania, to mogę się podzielić spostrzeżeniami osób, które są obok mnie i stawiają mi pytanie: „skąd siostra bierze tyle radości?” Moja odpowiedź jest prosta – to „Boża Siła”.

Czy rodzina łatwo zaakceptowała tę decyzję?

S. N.: Moja mama, na pytanie: „Mamo, co byś zrobiła, gdybym poszła do zakonu?”, dziwnie się uśmiechnęła. Ja nie wiedziałam dlaczego, ale też o to nie pytałam i dobrze zrobiłam. Dowiedziałam się o znaczeniu tego uśmiechu wiele lat później – po Mszy św., podczas której złożyłam moje śluby wieczyste. Mama powiedziała mi, że jadąc karetką pogotowia po operacji wyrostka robaczkowego, będąc w ósmym miesiącu ciąży, do innego miasta, gdzie był oddział położniczy, prosiła Boga, aby pozwolił nam przeżyć. Ona w zamian ofiarowuje Mu mnie, jeśli tylko zechce. I to był początek mojej drogi powołania. Byłam tym bardzo wzruszona, nie miałam pojęcia, że moja mama ofiarowała mnie Dobremu Bogu. Podziwiałam jej wiarę i jej odwagę, bo dziś mało kto tak ufa Bogu, by ofiarować Mu swoje dziecko. Moja rodzina generalnie nie stawiała mi jakiś oporów, owszem przestrzegali mnie, bym się głęboko nad tym zastanowiła, by się szybko nie rozmyślić, kiedy przyjdą trudności.

S. A.: Największy problem był od strony mojego taty, który potrzebował około ośmiu lat na przyjęcie mojej decyzji. Było ciężko, dlatego moją decyzją o wyborze drogi życia zakonnego podzieliłam się z rodzicami na tydzień przed wyjazdem do Zgromadzenia Sióstr Świętej Teresy od Dzieciątka Jezus. Mama przyjmowała wszystko w milczeniu i wiem, że byłam objęta z jej strony modlitwą. Moje rodzone siostry bardzo mocno mnie wspierały. Choć bardzo tęskniły, to szanowały moją decyzję i wiedziałam, że mogę na nie liczyć.

Jak wygląda praca i dzień codzienny siostry zakonnej? Zadajmy kłam temu jakoby życie zakonne było nudne. Siostra cały czas współpracuje z młodzieżą. Teraz trwają intensywne przygotowania do ŚDM. Siostra Nikodema współpracuje z sekcją muzyczną, a Siostra Aneta cały czas pracuje z młodzieżą?

S. N.: Nasz terezjański dzień wygląda następująco: zaczynamy od jutrzni, modlitw zgromadzenia, rozmyślania nad Słowem Bożym i od Eucharystii. Jest to taki poranny kanon dnia. Następnie w tygodniu pracy w szkole po śniadaniu siostry katechetki idą, by uczyć katechezy, wtedy wiele się dzieje, wieczorem przy kolacji dzielimy się tym, co nas spotkało na lekcjach… Po pracy wracamy do domu, gdzie nasza siostra pracująca w kuchni dba o nasze siły fizyczne, za co jesteśmy jej bardzo wdzięczne. Jest też czas na modlitwę indywidualną, by opowiedzieć Jezusowi o tym, co się wydarzyło w szkole, by polecić Mu osoby, które potrzebują Jego interwencji. W codziennym różańcu polecamy przez Maryję wiele spraw różnych ludzi. Kolejnymi wspólnotowymi aktami naszego dnia są nieszpory, kolacja, czytanie duchowe lub modlitwa adoracyjna w kaplicy oraz kompleta, która kończy nasz aktywny dzień. Jeśli chodzi o ŚDM, to z zespołem przygotowujemy się na ten czas, który będziemy przeżywać w Grajewie i mimo wielu obowiązków znajdujemy czas na próby, by to, co usłyszą młodzi i poczują w sercu, było Boże i dobre! Angażuję się również z moją współsiostrą Anetą w Dekanalnym Centrum ŚDM w Ostrowi Mazowieckiej i tam jestem odpowiedzialna za sekcję muzyczną. Podobnie jest w Diecezjalnym Centrum, w którego skład weszłam.

S. A.: Spędzamy czas bardzo intensywnie. Często powtarzam młodzieży: „z Bogiem nie można się nudzić!”. Oprócz najważniejszego punktu, czyli codziennej Eucharystii, modlitw wspólnotowych i indywidualnych, z których czerpię siłę, motywację, pomysły i radość życia, jest praca w katechezie, praca z młodzieżą przygotowującą się do sakramentu bierzmowania i formacja młodych z Terezjańskiego Apostolstwa Ufności (TAU). Bardzo często przygotowuję warsztaty albo w nich uczestniczę z młodymi – np. terezjańskie warsztaty liturgiczne, warsztaty „Arte” rozwijające twórczość plastyczno-manualną, rekolekcje, zjazdy młodzieży należącej do TAU, kursy ewangelizacyjne, dni skupienia, adoracje itp. Wykorzystuję każdy sposób, aby młodzi doświadczyli Miłości Bożej. To nie wszystko, jest jeszcze codzienność, a to wiąże się z prostymi czynnościami: porządki, zakupy, opieka nad starszą siostrą, czy po prostu bycie razem z siostrami.

Życie we wspólnocie zakonnej każe zapytać, czy kobieta może tutaj zrealizować naturalne powołanie: życia i pracy dla rodziny?

S. N.: Moja wspólnota to moja rodzina, gdzie są takie same potrzeby jak w naturalnej rodzinie. My nie żyjemy odizolowane od siebie, bez relacji. Wręcz przeciwnie. Tak jak w rodzinie, każdy jej członek powinien ją tworzyć. Tak samo jest we wspólnotach zakonnych. Jest to również miejsce do rozwoju miłości bliźniego, kształtowania wrażliwości swojego serca na potrzeby współsióstr.

Czy śluby zakonne nie ograniczają Siostry wolności i indywidualności, nie hamują rozwoju?

S. N.: Śluby zakonne, a szczególnie posłuszeństwo, są, jak mawiała św. Teresa, busolą, która czuwa nad tym, by iść właściwą drogą. Wolność przecież nie jest samowolą, lecz kieruje się konkretnymi zasadami, a przede wszystkim miłością prawdziwą. To, że moja wola na płaszczyźnie wyborów, decyzji jest w większości oddana w ręce przełożonych, uczy mnie pokory, miłości, która jest zdolna do ofiarowania się, a nie tylko do brania.

S. A.: Na pierwszy rzut oka może tak to wyglądać, ale „najważniejsze jest to, co niewidoczne dla oczu” (Antoine de Saint-Exupéry). Drugie spojrzenie powinno wypływać z pytania: Czy Bóg, w którego wierzę, daje mi prawdziwe szczęście i chce dla mnie dobra? Wierzę, że daje mi wolność, indywidualność, talenty i jako Dobry Bóg nigdy ich nie zabierze, ale pomnoży – por.: „I każdy, kto dla mego imienia opuści dom, braci lub siostry, ojca lub matkę, dzieci lub pole, stokroć tyle otrzyma i życie wieczne odziedziczy.” (Mt 19, 29). Ja wierzę tym słowom i one spełniają się w moim życiu.

Nie tęsknią Siostry czasem za sukienką?

S. N.: To zależy, o jakiej sukience Pani myśli. W mojej szafie są same sukienki, które nazywamy habitami, oraz proste „fartuchy” potrzebne nam do pracy w domu. Od 15 lat nie mam problemu, w co się dziś ubrać!

S. A.: Rozbawiła mnie Pani tym pytaniem, choć jestem kobietą i lubię elegancję. Rzeczywiście wiele sukienek i szpilek pozostawiłam. Nie tęsknię – cieszę się, że mam taki ubiór, a nawet spełniło się ciche marzenie, aby szybko się pakować.

Co Siostra poradziłaby ludziom szukającym swojego miejsca w życiu, swojego powołania, ludziom tęskniącym za szczęściem?

S. N.: Szczęścia trzeba szukać, ono jest jak ukryty skarb i tylko Bóg wie, gdzie na każdego z nas ten skarb czeka. Bóg jest w Twoim sercu, więc pozwól sobie na chwilę wewnętrznej ciszy, by spotkać się i rozmawiać z Nim o szczęściu. Pytaj Go, gdzie masz dalej iść, byś doszedł do ukrytego skarbu. Tylko Bóg to wie i ciągle komunikuje nam jak i którędy mamy iść, by go odnaleźć. Zachęcam Cię do krótkiej adoracji, gdy mijasz kościół. On czeka, by codziennie dawać Ci wskazówki odnośnie do Twojego szczęścia!

S. A.: Zadawaj Bogu pytania i słuchaj Go, a zapewniam Cię, że dowiesz się, co dla Ciebie jest najlepsze – najlepsze dla ludzi tęskniących za szczęściem.

Dziękuję za rozmowę.

Udostępnij

Powiązane wpisy

2023-08-24

Modlitwy za przyczyną św. Teresy


Czytaj więcej
2023-08-24

Litanie do św. Teresy


Czytaj więcej
2023-08-11

Zespół ŚDM – playlista


Czytaj więcej
  • Aktualności
  • DZIECI
    • Filmy
      • Terezjańskie Q&A
        • Biskup Szelążek
        • Siostry Terezjanki
        • Św. Teresa
    • Komentarze biblijne
    • Modlitwy
    • Perełki
    • Zadanie dla Ciebie
    • Zrób to sam
  • MŁODZIEŻ
    • Audio
    • Filmy
      • Nowenna do św. Teresy
      • W Mocy Słowa
      • Życie zakonne
    • Modlitwy
    • Powołał mnie Pan
      • Predykaty
      • Świadectwa powołania

Ostatnie wpisy

  • 0
    Warsztaty pełne serca
    2026-02-03
  • 0
    Młodzi z sercem
    2026-02-02

Duszpasterstwo Dzieci

  • O nas
  • Mała droga
  • Małe Perełki
  • Modlitwy
  • Komentarze biblijne
  • Zadanie dla Ciebie
  • Zrób to sam
  • Wideo

Duszpasterstwo Powołań

  • O nas
  • Dla dziewcząt
  • Być Terezjanką
  • Droga Dziecięctwa Duchowego
  • Etapy formacji zakonnej
  • Powołał mnie Pan
  • Modlitwy
  • Wideo

Kontakt

s. Bogumiła Ptasińska CST

+48 502 089 362
kontakt@duszpasterstwo.terezjanki.org

s. Nikodema Czerniecka CST

+48 502 089 382
kontakt@duszpasterstwo.terezjanki.org

s. Franciszka Cejrowska CST

+48 502 089 382
kontakt@duszpasterstwo.terezjanki.org

© 2026 Duszpasterstwo Dzieci i Powołań. Wszelkie prawa zastrzeżone | Realizacja: BG