
Ramka z sentencją
2024-06-19
Marzenia – przecież każdy jakieś ma!
2024-06-21Nasz wolontariat to wielkie szaleństwo pod dobrym względem: można się bawić, pogadać ze sobą, a nawet poczuć się jak taki rodzic – mama lub tata. Tylko też trzeba pamiętać o tym, że nasze „rodzicielstwo” liczy się z wielką odpowiedzialnością. Najlepszą częścią wolontariatu są nasze spotkania. Mówimy sobie wtedy co by było do poprawy, a co nam się bardzo podoba. Pamiętam, że jak pierwszy raz poszedłem na wolontariat, to byłem bardzo zestresowany, jak siostra poprosiła mnie o coś z domu zakonnego. A na naszym ostatnim wolontariacie wszyscy już chodziliśmy do domu, jak siostra nas o coś poprosiła, bez krępacji. Wiedzieliśmy co gdzie leży, gdzie mamy daną rzecz położyć. Muszę się przyznać, że przez wakacje będzie mi brakowało czasu spędzanego ze wszystkimi osobami i naszymi najlepszymi siostrami. Pamiętać też trzeba, od czego była dana siostra na wolontariacie:
– Siostra Krystyna zajmowała się grupą animatorów grup – mówiła nam co będziemy robili, na kogo musimy szczególnie popatrzeć: jeżeli ktoś jest nowy albo jest przedszkolakiem;
– Siostra Aneta zajmowała się grupą gospodarczą – to ona przygotowała razem z wolontariuszami salę do zajęć, to dzięki jej grupie kompot był bardzo dobry;
– Siostra Beniamina robiła nam zdjęcia – te wszystkie zdjęcia z wolontariatu były robione przez nią. Jeszcze raz chciałbym podziękować dla sióstr zakonnych za możliwość bycia na każdym wolontariacie.
Kacper Lutkiewicz, wolontariusz




