
Cisi bohaterowie
2024-11-21
Jak zdobyć koronę chwały?
2024-11-24C.S. Lewis nie poprzestał na trzech tomach swojej powieści. Opowieści z Narnii mają swoją kontynuację w historii pod tytułem Srebrne krzesło. Tym razem do zaczarowanej krainy Aslana przenosimy się razem z Eustachym i jego koleżanką z gimnazjum Julią Pole. Dzieci przeniesione do Narnii przez Lwa doświadczają niezwykłych przygód.
Na początku bohaterowie książki zostają rozdzieleni, co utrudnia im wykonanie zadania powierzonego przez Aslana. Eustachy, jako pierwszy dociera do zaczarowanej krainy. Julia zanim została tam przeniesiona, otrzymała od Lwa cenne wskazówki, których musiała nauczyć się na pamięć. Znaki miały pomóc odnaleźć zaginionego królewicza Riliana, który był synem króla Kaspiana.
Julia i Eustachy zaprzyjaźniają się w Narnii z sową o imieniu Świecopuch oraz zabawną istotą zwaną Błotosmętkiem. W czasie wyprawy doświadczają wielu niebezpieczeństw, które wspólnie pokonują. Między innymi uciekają grupie olbrzymów, którzy chcieli ugotować z nich zupę na Święto Jesieni.
Ostatecznie dzieci przy współpracy z mieszkańcami Narnii uratowały następcę tronu Narnii. Królewicz przez kilka lat był uwięziony na srebrnym krześle. Był pod wpływem złych czarów. Czarownica (pochodząca z rodu Białej Czarownicy, o której mogliśmy przeczytać w pierwszej części powieści) zamierzała podbić Narnię i zawładnąć jej mieszkańcami manipulując Rilianem.
Bohaterowie bezpiecznie powrócili do swojego świata, ale tym razem na chwilę towarzyszył im król Kaspian. Pomógł Julii i Eustachemu uprać się z grupą nękających ich rówieśników.
Autor w czwartej części sagi przede wszystkim przestrzega wszystkich czytelników przed wpływem czarownicy, która próbuje zniewolić ludzi. Zachęca do czujności i inspiruje czytelnika do poszukiwania Bożych znaków. Poza tym C. S. Lewis pokazuje na przykładzie króla Kaspiana, że śmierć jest tylko przejściem do innego życia. Życia, które otrzymaliśmy dzięki przelanej za nas krwi Zbawiciela.
Na zakończenie chciałabym przytoczyć fragment, w którym dzieci zdmuchnięte przez Lwa na Górę Aslana były świadkami cudownej przemiany zmarłego króla Kaspiana.
„Potem Aslan zatrzymał się, a dzieci popatrzyły na strumień. A tam, za złotym żwirze wyściełającym jego dno leżał martwy król Kaspian, a woda obmywała go jak płynne szkło. Jego długa biała broda falowała w nurcie jak wodorosty. I wszyscy troje stali i płakali. Nawet Lew płakał, płakał wielkimi łzami, bardziej drogocennymi niż cała Ziemia, choćby zamieniła się w jeden wielki diament. A Julia spostrzegła, że Eustachy wcale nie wyglądał ani jak płaczące dziecko, ani jak chłopiec płaczący i próbujący to ukryć, lecz jak płaczący dorosły. W każdym razie było to najbliższe tego, co odczuła, bo tak naprawdę – jak później mówiła – na tej Górze nie wygląda się tak staro, ani młodo, ani dziecinnie: tak jakby się wcale nie miało wieku.
– Synu Adama – rzekł Aslan – wejdź w te zarośla i zerwij cierń, który tam znajdziesz i przynieść go tutaj.
Eustachy uczynił, jak mu Lew powiedział. Kolec był długi o ostry jak rapier.
– Wbij go w moją łapę, Synu Adama – powiedział Aslan, podnosząc przednią prawą łapę i wyciągając jej wielką poduszkę ku Eustachemu.
– Czy muszę to zrobić? – zapytał Eustachy.
– Tak – odrzekł Lew.
Więc Eustachy zacisnął zęby i wbił kolec w łapę Lwa. Spłynęła z niej wielka kropla krwi, czerwieńsza niż wszystkie czerwienie, jakiekolwiek kiedykolwiek widzieliście w życiu. Kropla wpadła do strumienia nad martwym ciałem króla. W tej samej chwili żałosna muzyka urwała się. Zmarły król zaczął się zmieniać. Jego siwa broda poszarzała, a potem zrobiła się złota, a potem zaczęła się kurczyć, aż nikła zupełnie; jego zapadłe policzki wypełniły się i nabrały świeżości, zmarszczki poznikały, powieki podniosły się, oczy i usta roześmiały i nagle poderwał się i stanął przed nimi – młodzieniec, a może nawet chłopiec. (Julia nie potrafiła tego określić, bo w kraju Aslana nie ma określonego wieku. Nawet w naszym świecie, rzecz jasna, te najgłupsze dzieci wyglądają bardziej dziecinnie, a najgłupsi dorośli najbardziej dorośle.) A Kaspian podbiegł do Aslana i objął ramionami jego potężną szyję i wycisnął na jego twarzy mocny pocałunek króla, a Aslan odpowiedział na to dzikim pocałunkiem Lwa.„
Zapraszam was do lektury tej niezwykłej, intrygującej i pouczającej lektury.
s. Bogumiła Ptasińska CST




